(06.03.2024) Sezon 2024 przyniósł jedną z większych i znaczących zmian w Rajdowych Mistrzostwach Świata w ostatnich latach. Nowe zasady przyznawania punktów powodują, że nie zawsze to triumfator imprezy dopisuje do swojego konta największą liczbę „oczek”. Tak było podczas Rajdu Szwecji – drugiej tegorocznej rundy WRC.

W poprzednich latach na system punktacji w rajdach zaliczanych do kalendarza światowego czempionatu składał się dorobek, jaki można było wywalczyć za miejsce w klasyfikacji generalnej zawodów oraz dodatkowe punkty przyznawane za rezultat uzyskany na Power Stage, a więc finałowym odcinku rajdu.

Punkty za „generalkę” dopisywało do swoich kont 10 najwyżej sklasyfikowanych załóg według klucza 25-18-15-12-10-8-6-4-2 i 1 pkt. Z kolei na Power Stage w puli było maksymalnie pięć „oczek” dla najszybszego zawodnika kończącej rajd próby. Na dodatkowe punkty mogli liczyć również zawodnicy z czterech kolejnych miejsc, odpowiednio 4-3-2 i 1.

Zmiany w zasadach punktacji wprowadzono, by urozmaicić rywalizację w finałowym dniu zawodów. Bez zmian pozostała maksymalna liczba punktów, jakie można wywieźć z danej rundy – to nadal 30.

Od sezonu 2024 załogi zdobywają punkty za miejsce zajmowane po przedostatnim, sobotnim etapie rajdu, a także osobno za wyniki ścigania w niedzielę oraz za czas wykręcony na Power Stage.

I tak po sobotnim etapie, zawodnicy punktują według następującego klucza: 18-15-13-10-8-6-4-3-2 i pkt. Ale uwaga! Przyznanie punktów „po sobocie” jest możliwe wyłącznie, jeśli dana załoga ukończy cały rajd. Jeśli odpadnie z rywalizacji w niedzielę, to ich sobotnia zdobycz trafia do kolejnego duetu w klasyfikacji po sobotnim etapie.

Z kolei w niedzielę można sięgnąć nawet po 12 punktów. Maksymalnie 7 czeka na najszybszą załogę w klasyfikacji finałowego etapu, co ma podkręcić tempo rywalizacji w niedzielę. Kolejni w tabeli dopisują do swoich kont odpowiednio 6-5-4-3-2 i 1 pkt.

Bez zmian pozostały zasady Power Stage. Z 5 punktów cieszyć się będzie najszybszy duet tej próby, a kolejne otrzymają 4-3-2 i 1 „oczko”.

Za nami pierwsze dwie rundy WRC 2024, czyli Rajd Monte Carlo oraz Rajd Szwecji, które pokazały co nowy system może oznaczać w praktyce. W otwierającym kalendarz klasyku, rozgrywanym na asfaltowych drogach wokół francuskiego miasta Gap, pełną pulę (30 pkt) zgarnęła załoga Hyundai Motorsport – Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe. Belgowie byli na czele tabeli po sobocie, a także zwyciężyli w niedzielnym etapie i na Power Stage.

Drudzy na mecie – Sebastien Ogier i Vincent Landais (Toyota GR Yaris Rally1) wywalczyła łącznie 24 punkty (15+5+4). Z kolei Elfyn Evans ze Scottem Martinem (również GR Yaris Rally1) finiszowali na trzecim miejscu i zdobyli 21 „oczek” (13+6+2). Są to zatem rezultaty zbieżne z tymi, jakie trzy pierwsze załogi mogły uzyskać przy poprzednim systemie punktacji. Różnice pokazuje przypadek Andreasa Mikkelsena i Torsteina Eriksena (Hyundai i20N Rally1) oraz Takamoto Katsuty i Aarona Johnstona (Toyota GR Yaris Rally1). Norweski duet uplasował się na szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej zawodów i zdobył 6 punktów. Z kolei reprezentanci Toyoty zajęli siódme miejsce w rajdzie i wywalczyli… 9 punktów. Na ten dorobek złożyły się odpowiednio 4, 2 i 3 pkt.

Bardziej jaskrawym przypadkiem był Rajd Szwecji. Najlepsi w tych zawodach Esapekka Lappi i Janne Ferm dopisali do swoich kont 19 punktów – 18 „za sobotę” i 1 za wyniki finałowego etapu. Z kolei drudzy w „generalce” Evans i Martin zmniejszyli stratę do liderów punktacji (Neuville i Wydaeghe). Brytyjczycy wywieźli ze szwedzkiego miasta Umea 24 punkty (13+7+4). Trzeci duet Rajdu Szwecji – Adrien Fourmaux/Alexandre Coria (Ford Puma Rally1), a także sklasyfikowani na czwartym miejscu Neuville i Wydaeghe zdobyli po 18 „oczek”, czyli raptem punkt mniej niż triumfatorzy imprezy.

Z kolei aktualni mistrzowie świata – Kalle Rovanpera i Jonne Halttunen (Toyota GR Yaris Rally1) w klasyfikacji generalnej zajęli dopiero 45. lokatę, ale punktowali w niedzielę (6+5 pkt.) zdobywając więcej „oczek” niż Oliver Solberg i Elliot Edmondson (Skoda Fabia RS Rally2), którzy finiszowali na piątym miejscu w „generalce”.

Nowy system punktacji z pewnością jest bardziej skomplikowany niż poprzedni, lecz jak pokazały dwie pierwsze rundy – faktycznie może urozmaicić rywalizację w finałowym dniu rundy WRC.  A jak będzie w Mikołajkach? Przekonamy się w ostatni weekend czerwca, podczas ORLEN 80. Rajdu Polski – siódmej rundy sezonu.

Udostępnij.