Zapis konferencji prasowej przed PZM 76. Rajdem Polski

(28.06.2019) Dziś w hotelu Gołębiewski w Mikołajkach odbyła się konferencja prasowa poprzedzająca PZM 76. Rajd Polski

Obecni:

Łukasz Habaj (POL) – kierowca, mistrz Polski z sezonu 2015, aktualny lider punktacji FIA ERC

Mikołaj Marczyk (POL) – kierowca, reprezentant Skoda Polska Motorsport, aktualny lider punktacji RSMP

Chris Ingram (GBR) – kierowca, aktualny wicelider punktacji FIA ERC

Dariusz Poloński (POL) – kierowca, uczestnik Abarth Rally Cup

 

Pytanie: Startujesz w domowej rundzie FIA ERC w roli lidera mistrzostw. Jaka jest twoja taktyka – będziesz atakować i walczyć o to, by wpisać swoje nazwisko na listę zwycięzców Rajdu Polski czy też raczej podejdziesz do rywalizacji bezpiecznie, by przede wszystkim zdobyć solidny dorobek punktowy?

Łukasz Habaj: Próbowałem jazdy na maksa już dziś rano, podczas odcinka kwalifikacyjnego, ale to nie zadziałało zbyt dobrze. Popełniłem drobny błąd, który – jak myślę – kosztował nas spadek o dobre 10 miejsc w wynikach.

Pytanie: 12. pozycja na odcinku kwalifikacyjnym oznacza, że będziesz wybierać pozycję jako jeden z ostatnich zawodników. Czy to stanowi duży problem?

Łukasz Habaj: Jutro nie będzie łatwo. Jeżeli wszyscy wybiorą pozycje zgodnie z moimi przypuszczeniami, to będziemy jechać jako czwarta załoga, co nie jest idealnym rozwiązaniem. Niemniej jednak w tym rajdzie są partie wiodące po bardziej miękkich drogach, co oznacza, że pozycja startowa nie jest aż tak ważna, jak np. w Rajdzie Lipawy. Mam więc nadzieję, że nie zrujnuje to nam rajdu. Drugi dzień będzie zupełnie inny, dużo trudniejszy i to dla wszystkich. Mimo nienajlepszego poranka i tak mam nadzieję, że pojedziemy dobry rajd.

Pytanie: Czy start w domowej rundzie FIA ERC z pierwszym numerem startowym budzi u Ciebie więcej emocji?

Łukasz Habaj: Bez wątpienia to coś niesamowitego. Liczę na mnóstwo zdjęć z tych zawodów, a jedynkę, którą nakleiliśmy na samochód na pewno zostawię sobie na pamiątkę, niezależnie od wyniki, jaki wywalczymy w Rajdzie Polski. Jednak bardziej niż na numerze startowym, skupiam się na wyniku. Jesteśmy na półmetku sezonu, więc walczymy o to, by pozycję liderów zachować do samego końca rywalizacji. Zobaczymy co z tego wyniknie. Póki co cieszę się z tego, że zasłużyliśmy na tę jedynkę.

Pytanie: Jesteś po zapoznaniu, co zatem możesz powiedzieć o odcinkach 76. edycji Rajdu Polski?

Łukasz Habaj: W ubiegłym roku dosłownie w ostatniej chwili podjąłem decyzję o tym, by wystartować w Rajdzie Polski, co jak się okazało było dobrym krokiem, bo około 60 proc. trasy pokrywa się z ubiegłoroczną. Niemniej jednak pierwszy i drugi dzień rajdu są zupełnie inne. To jak dwa różne rajdy. Nie wiem czy mi się to podoba, ale na pewno rajd jest przez to trudniejszy i bardziej wymagający. W sobotę odcinki są twardsze i szybsze, a w niedzielę bardziej miękkie i kręte, co wymaga dostosowania zarówno ustawień samochodu, jak i stylu jazdy.

Pytanie: Jakie ty masz zdanie o odcinkach specjalnych, które także już trochę znasz?

Chris Ingram: Tak, w końcu w zeszłym roku wywalczyłem tu miejsce na podium. Uwielbiam ten rajd, dobrą organizację, świetne odcinki i już nie mogę doczekać się startu.

Pytanie: Od Łukasza dzieli cię zaledwie jeden punkt, ale twoim głównym celem jest chyba walka w klasyfikacji juniorskiej. Zatem czy będziesz mocno atakować w ten weekend?

Chris Ingram: Tak, przede wszystkim chcę sięgnąć po tytuł w ERC1 Junior. Do wygrania jest 100 tys. euro. Nie ukrywam, że potrzebuję tych pieniędzy, by kontynuować karierę. Dlatego też koniecznie muszę ukończyć Rajd Polski. Niemniej jednak chciałbym też dogonić Łukasza i wystartować w Rajdzie Rzymu z jedynką na samochodzie. Na pewno będzie ciekawie.

Pytanie: W 2017 roku pokonałeś Jariego Huttunena w drodze po tytuł w klasyfikacji ERC 3 Junior. W zeszłym roku stoczyliście w Polsce fantastyczną walkę. Czy ostrzysz sobie zęby na kolejną rywalizację z Finem?

Chris Ingram: Zobaczymy, ale Jari nie ma niczego do stracenia, a ja mogę zaprzepaścić wszystko. Muszę pojechać mądrze i ukończyć rajd. Nie stać mnie na to, by odpaść.

Pytanie: Minęło 9 miesięcy od twojego ostatniego startu na szutrze, ale twoje tempo na odcinku kwalifikacyjnym było imponujące. Jakie są twoje założenia na ten rajd?

Mikołaj Marczyk: Przerwa była długa, bo moim ostatnim startem na luźnej nawierzchni był właśnie ubiegłoroczny Rajd Polski. Co prawda pamiętam część odcinków, ale nie zmienia to faktu, że dawno nie ścigałem się na szutrze, a moje doświadczenie na tej nawierzchni sprowadza się do trzech rajdów. Na szczęście zaliczyliśmy porządne testy, na których zrobiliśmy ponad 150 km. Naszym głównym celem jest walka o punkty do klasyfikacji RSMP, ale mamy też okazję porównać nasze tempo z czołówką FIA ERC. Cieszy mnie też fakt, że klasyfikacji ERC przewodzi Łukasz Habaj. Rok temu mieliśmy niesamowitą walkę w Rajdzie Polski, a w tym roku mamy absolutną czołówkę, jeżeli chodzi o tempo w samochodach R5. Mam nadzieję, że nasza jazda będzie porównywalna, aczkolwiek kluczowe są punkty do mistrzostw Polski, szczególnie że ten rajd jest podwójnie punktowany. Niemniej jednak nie będę się skupiać na punktach, bo przede mną ogromne wyzwanie, ale też frajda z jazdy.

Pytanie: Wiemy, że celujesz w mistrzostwo Polski, ale czy jest szansa, że zobaczymy cię w kolejnych rundach FIA ERC?

Mikołaj Marczyk: Starty w FIA ERC są moim marzeniem od ubiegłorocznego Rajdu Polski. W tym cyklu są załogi szybsze od nas, ale wiem też, że możemy być konkurencyjni. W sierpniu czeka nas rywalizacja w Rajdzie Barum. Prawdopodobnie czeka nas jeszcze trudniejsze wyzwanie niż Rajd Polski, bo kompletnie nie znamy dróg wokół Zlina. Jeśli sezon ułoży się po naszej myśli, to może uda nam się pojechać jeszcze w finałowej rundzie FIA ERC na Węgrzech. W zeszłym roku pojechaliśmy jedną rundę FIA ERC, w tym roku dwie, więc idziemy do przodu.

Pytanie: Masz za sobą dwa rajdy w Abarth Rally Cup. Jak ocenisz przebieg sezonu? Jak trudna będzie walka z Andreą Nucitą na szutrze?

Dariusz Poloński: Za nami już jedna szutrowa runda, czyli Rajd Lipawy, w którym jeździliśmy w widowiskowych poślizgach i mówiąc szczerze – liczę na więcej podczas Rajdu Polski. Cieszę się, że mamy takiego rywala jak Andrea Nucita. Na asfalcie jest bardzo szybki. Na szutrze walka jest bardziej wyrównana, więc spodziewam się mocnej rywalizacji.

Pytanie: Abarth 124 Rally nie jest twoim pierwszym rajdowym Fiatem. Czy możesz nam przypomnieć początki swoich startów włoskimi rajdówkami?

Dariusz Poloński: Zaczęliśmy jeszcze w XX wieku od pucharowego Fiata Seicento Sporting, a teraz – po długiej przerwie – wracamy do Fiata i Abartha, co bardzo mnie cieszy. Także dlatego, że obecny Abarth jest sześć razy mocniejszy niż Seicento! W poprzednim starcie sporo się nauczyliśmy i wiemy już, że Abarth 124 Rally to naprawdę porządna rajdówka. Ze względu na tylny napęd nie jest zbyt konkurencyjna w rajdach szutrowych, ale już na asfalcie jest bardzo szybka.





 



  •  


  •  

  •  


  •  

  •   
     

  •    
     




  •  


  •  


  •  

PZM 76th Rally Poland - Newsfeed LEG 2

PZM 76. Rajd Polski - Etap 2

Kalendarz 2019

21-23.03.2019:

Azores Airlines Rallye (Portugalia)

02-04.05.2019

Rally Islas Canarias (Hiszpania)

24-26 05.2019

Rally Liepāja (Łotwa)

28-30.06.2019

Rajd Polski

19-21.07.2019

Rally di Roma Capitale (Włochy)

16-18.08.2019

Barum Czech Rally Zlín (Czechy)

27-29.09.2019:

Cyprus Rally (Cypr)

08-10.11.2019:

Rally Hungary (Węgry)